top
logo


Home
"N" jak narty PDF Drukuj Email
wtorek, 19 marca 2013 13:38

 

Paradoksem jest fakt, że  to co najbardziej przeszkadzało żołnierzom na poligonie w Nowej Dębie sprzyjało im na nartach. Zima, bo o  niej mowa tego roku spisała się na medal. Śniegu było pod dostatkiem, a temperatury idealne. Było wszystko to co niezbędne by potrenować i porządnie zmęczyć każdego żołnierza. Jak co roku wszystkich uczestników podzielono według umiejętności.  Pod okiem instruktorów doskonalono techniki podchodzenia pod górę, jazdę rożnymi sposobami, a także takie elementy taktyczne jak wycofanie. Szkolenie narciarskie to jedno z bardziej lubianych przez żołnierzy zajęć z wychowania fizycznego. Przewiduje ono w ciągu roku na każdego żołnierza minimum 40 godzin zmagań na stokach. W tym roku w Brennej szusowały trzy kompanie szturmowe, kompania moździerzy, logistyczna, dowodzenie i sztab. Każdy miał możliwość doskonalenia swoich umiejętności. Ci, którzy wcześniej nie mieli do czynienia z nartami, uczyli się podstawowych ewolucji, natomiast bardziej doświadczeni brali udział w szkoleniu jeżdżąc z etatowym sprzętem takim jak broń i zasobniki. Oczywiście poza taktyką i nauką był czas na swobodną jazdę i to najbardziej lubiana część tego szkolenia. 5 dni ośmiogodzinnej jazdy nawet dla świetnych narciarzy często oznacza zmęczenie mięśni i obolałe nogi pod koniec tygodnia. Spadochroniarze na co dzień realizują bardzo dużo zajęć z wychowania fizycznego jednak szkolenie narciarskie odbywa się wyłącznie w zimie i jest zależne od warunków atmosferycznych. Bywały sezony kiedy zima płatała psikusa i śniegu było zbyt mało aby pojeździć po stokach. Tak czy owak, żołnierz 18 batalionu to żołnierz uniwersalny. Szkolony do wykonywania zadań w różnych warunkach, działający o każdej porze dnia i roku. Kończy się zima i narty wracają do batalionowego magazynu by za rok znowu kreślić wymyślne fale na białym puchu, a żołnierze osiemnastki realizując codzienne zadania czekają na ocieplenie i możliwość sprawdzenia się w czasie szkolenia ze wspinaczki, która podobnie jak narty jest stałym i lubianym elementem w planie szkolenia.


Tekst: ppor. Anita SKOWRON

Zdjęcia: kpr. Damian KANIA, st.szer. Arkadiusz BLABUŚ















 





 

 

 

bottom