top
logo


Home
FAMILIADA - SPADOCHRONIARZE KONTRA SAPERZY PDF Drukuj Email
piątek, 04 maja 2012 07:06

 

W dniu 3 maja 2012r. spadochroniarze 6 Brygady Powietrznodesantowej z 18 bielskiego batalionu powietrznodesantowego wraz z saperami 1 Brzeskiego Pułku Saperów im. Tadeusz Kościuszki uczestniczyli w odcinku specjalnym Familiady z okazji Święta Narodowego 3 Maja.



Skąd wyszedł pomysł takiej "Familiady"?



Zaczęło się od telefonu od kierownika produkcji Familiady Pana Jacka Beberoka z propozycją udziału batalionu w wydaniu specjalnym z okazji Święta Narodowego 3 Maja.

Telefon zaskoczył mnie  na urlopie w czasie tapetowania. Ze zdziwieniem przyjął tą informację także nasz dowódca, jednak jak przekazałem mu informację o charytatywnym celu tego przedsięwzięcia oraz terminie emisji Familiady podczas Narodowego Święta szybko wyraził zgodę na udział w tym teleturnieju.



Proszę pokrótce przedstawić zwycięską drużynę.



Z początku na hasło Familiada każdy reagował z uśmiechem myśląc, że jest wkręcany. Na kompletowanie drużyny nie mieliśmy dużo czasu. Naszym zamiarem było skompletowanie drużyny, która reprezentowała by wszystkie korpusy: szeregowych, podoficerów i oficerów, w różnych stopniach i specjalnościach. Produkcja Familiady sugerowała, aby każdy z żołnierzy był uczestnikiem misji. W przypadku naszego batalionu nie był to problemem, bo większość naszego wojska to doświadczeni żołnierze, którzy uczestniczyli w wielu misjach zagranicznych. Ostatecznie spadochroniarzy 6 Brygady Powietrznodesantowej z 18 bielskiego batalionu powietrznodesantowego w 5 osobowym składzie reprezentowali: por. Ireneusz STASIŃSKI- jako głowa rodziny oraz st. chor. Jarosław TURKOWSKI, sierż. Zbigniew KURNIK, kpr. Wojciech JANIK i st. szer. Marcin NIEZGODA.



Czy trudna była rywalizacja - co przeważyło, że wasza drużyna

wygrała?



Naszym celem nie była rywalizacja tylko dobra zabawa i godne reprezentowanie spadochronowej rodziny. Już w czasie próby Saperzy udowodnili, że są świetnie przygotowani i wystawili mocną ekipę.

Zapewne decydującym momentem była ostatnia odpowiedź punktowana potrójnie.  Dewizą spadochroniarzy jest zawołanie: "Audaces Fortuna Iuvat!" ("Śmiałym szczęście sprzyja!") .Uważam, że i tym razem szczęście nam sprzyjało. Ponadto jak wyrazili się nasi przeciwnicy mieliśmy ze sobą „ V kolumnę „  czyli liczne grono naszych żołnierzy wśród  kibiców.

Tak naprawdę w tym teleturnieju nie było wygranych, ani przegranych. W finale jak przystało na żołnierzy, razem z Saperami zjednoczyliśmy nasze siły, aby wspólnie osiągnąć zwycięstwo. Łącznie udało się nam zgromadzić sumę 16134 zł, którą z przyjemnością przeznaczyliśmy na rzecz naszych kolegów- Stowarzyszenie Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju.



Czym dla Was osobiście był udział w tym programie?



 

Cieszymy się, że jako żołnierze mogliśmy wziąć udział w Familiadzie i że to właśnie nam spadochroniarzom zaproponowano udział w tym programie. To nowe ciekawe doświadczenie, ale także nie mały stres. To kolejny przykład, że służba w wojskach powietrznodesantowych jest pełna nowych i zaskakujących sytuacji, a już na pewno nie jest nudna.

Jesteśmy dumni, że poprzez udział w tej produkcji mogliśmy choć w małej części przyczynić się do zebrania pieniędzy na żołnierzy rannych i poszkodowanych w misjach poza granicami kraju.

Pozdrowienia dla Saperów!

 

Rozmowa z por. Ireneuszem STASIŃSKIM

zdjęcia. st. sierż. Mariusz URBANOWICZ













 

 

bottom